Opiniones de gabriel54
Cuba
[12/02/2009] Z centrum turystycznego w Guama mam możliwość wybrania się na wycieczkę łodzią do wioski Indian Taino's.Wsiadamy do łodzi wyposażonej w dwa potężne silniki i mogącej zabrać dwudziestu pasażerów.Miły sternik stanowczym tonem egzekwuje założenie kamizelek ratunkowych i ruszamy...Nie dziwię się dlaczego kazał je założyć.Szybkość jaką rozwija jego łódż jest naprawdę duża i już po paru chwilach mkniemy kanałem wiodącym do laguny.Po jakimś czasie dostrzegamy wysepki ma horyzoncie-cel naszej wyprawy.Na wyspach znajduje się zrekonstruowana wioska dawnych właścicieli tych terenów-Indian z plemienia Tai
[más]
[28/01/2009] Niedaleko naszego hotelu Kohly mieści się jeden z największych na świecie cmentarzy-Cementerio de Cristobal Colon.Na cmentarz wiedzie droga przez monumentalną bramę główną,zbudowaną na początku XX wieku. Teren cmentarza zamknięty jest ulicami: Av.Zapata z zachodu i północy oraz Av.Antonio Chiquito z południa i Av.Protestantes ze wschodu.Cmentarz założony w roku 1876 zajmuje powierzchnię 57 hektarów.Na cmentarzu znajduje się ponad 500 mauzoleów,kaplic i dużych rodzinnych grobowców.Najwyższym,mają cym ponad 22 metry wysokości, jest mauzoleum poległych strażaków,którzy zginęli w wielkim pożarze Ha
[más]
[26/01/2009] Z centrum turystycznego Guama,po wyprawie do wioski indiańskiej i po smacznym posiłku w którym nie mogło zabraknąć oczywiście krokodyla,wyruszyliśmy na pobliską farmę,która specjalizuje się w hodowli krokodyla kubańskiego.Władzę Kuby odbudowują właśnie tam populacje krokodyla kubańskiego,która została bardzo poważnie przetrzebiona przez krokodyle amerykańskie zawleczone z Florydy.Krokodyl kubański ma charakterystyczne dwa grzebienie kostne na czubku łba i jest bardziej łagodny od swojego odpowiednika z Florydy.Obecnie już na tyle odbudowano jego populację iż możliwe jest smakowanie jego mięsa
[más]
[25/01/2009] Wycieczki katamaranem na rafę i wyspy Cayo Blanco są w ofercie każdego hotelu w Varadero.Z hotelu wyjazd autokarem,po śniadaniu, do portu jachtowego na końcu półwyspu.Zostajemy zaokrętowani na bardzo przyjemny katamaran.Obsługa składa się z kapitana i dwóch członków załogi,którzy pełnią rolę barmanów pokładowego barku.Napoje i drinki są wliczone w cenę rejsu.Po odbiciu od kei,kierujemy się w lewo,w stronę ciągnących się na wschód wysepek.Rejs upływa nam na opalaniu się na siatkach dziobowych katamaranu i tańcach przy gorących kubańskich rytmach ze szklaneczką Cuba Libre w dłoni.Pominięciu kilk
[más]
[21/01/2009] Kontakt i to tak bliski jak wspólne pływanie z delfinami ,pozostawia bardzo miłe wspomnienia.W dotyku są miłe,ciepłe i delikatne a w dodatku przyjacielskie-wyczuwałem ich dobry wpływ na otoczenie.
[20/01/2009] Hotel położony nad zatoką,na wzgórzach.Składa się z dwuosobowych bungalowów.Otoczenia śliczne,spokój,dużo roślinności,możliwość nurkowania w Morzu Karaibskim a takzę wędkowania.Przystan dwóch małych stateczków.Sprzęt nurkowy na miejscu.Było by lepiej-jednak proszę pamiętać o zatkaniu kratek odpływowych w łazienkach a nie będzie cuchnąć.
[20/01/2009] Hotel w środku miasta,dość ciche otoczenie,jednak sypiące się tynki na elewacji nie robią dobrego wrażenia.Poza tym smród z kanalizacji i grzyb przy klimatyzatorach.Także drzwi do łazienki bez jednego zawiasu,żle działające kurki od wody,za mało miejsc w jedynej restauracji.
[20/01/2009] Czysto,schludnie,w miarę cicho-nie zapomnijcie zasłonić kratki kanalizacyjne w łazience a nie będzie cuchnąć.Jak zwykle pokojowe robią ciekawe ozdoby z ręczników-warto dać im czasami 1CUC.
[20/01/2009] Oprócz pięknej kolekcji trofeów myśliwskich,pozostałe atrakcje nie budzą zachwytu.No i te 5CUC za możliwość fotografowania-przesada.